Powered By Blogger

sobota, 16 listopada 2013

ROZDZIAŁ 12 ;D

NASTĘPNEGO DNIA

MADISON

      Nareszcie pojechaliśmy do domu. W końcu w domu najlepiej. Podczas jazdy do domu miałam naszego maluszka na nogach. Austin był najsłodszym bobasem jakiego widziałam. Był bardzo podobny do tatusia... Wchodząc do domu komórka Justina zaczęła dzwonić. Na wyświetlaczu napisane było "Scooter". Jus się zdenerwował, więc odebrał.
                                             *
JUSTIN

     Kurwa! I jeszcze raz kurwa! Scooter ciągle mi wydzwaniał, więc w końcu odebrałem.
- Co?- powiedziałem
- Jutro trasa koncertowa. Musisz jechać.
- Nie. Syn mi się wczoraj narodził.
- Chcesz żeby twoja dupa dowiedziała się o tych twoich dziweczkach?
- Nie...
- No to jedziesz?
- No...
- Super. Grzeczny chłopiec. A i Stella będzie twoją partnerką. Trzeba tak 
powiedzieć fanką, bo wiesz ona jest sławna i nikt nie wie o twoich zaręczynach.
- Nie!!!
- Nie masz wyboru.
- No okej... :/- kurwa, co ja powiem Madi
- Do jutra gwiazdorze.
    Podszedłem do Madison i zacząłem się przytulać i całować jak nigdy
do tond.
- Co jest kochanie?- zapytała
- Jutro mam trasę... Muszę...- zrobiłem smutną minę
- To ja już się dla Ciebie nie liczę?!- powiedziała przez łzy
- Słoce... Tylko ty się dla mnie liczysz. Jesteś moją gwiazdą, wszystkim co mam.
- I po huj to gadasz jak zaraz odjedziesz? Wypierdalaj!!!
- Jak chcesz kurwa!!!- znów zjebałem wszystko
                                           *
MADISON

     Znów Justinek chce spełniać swe zasrane marzenia. Ja już się dla niego nie liczę. Mamy syna a on takie coś odpierdala. Nie wiem co mam robić.
Zadzwoniłam do mamy:
- Mamo przyjedź proszę!
- Dobra ale co się stało?
- Rozmowa nie na telefon...

MACIE 12 ROZDZIAŁ DO ZOBACZENIA ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz