Powered By Blogger

sobota, 7 grudnia 2013

ROZDZIAŁ 13 ;3

MADISON

- Mamo przyjedź proszę!
- Dobra ale co się stało?
- Rozmowa nie na telefon.
   Jak chciałam moja mama zjawiła się po 10 minutach. Zawsze miała dla mnie czas, nie tak jak Justin. Opowiedziałam jej wszystko, każdy szczegół. Ona wysłuchała mnie i mi poradziła.
- Córeczko, nie możesz byc z takim facetem. On nie ma czasu na rodzinę.
Dla niego tylko się liczą te jego beliebers.
- Tak myślisz? A co jeśli go kocham?- kurwa ja go tak mocno kocham
- Musisz o nim jak najszybciej zapomniec. A właśnie, czemu nie spotykasz
się już z Vanessą?
- Mamo... Po prostu ona się zmieniła.
- To ty się zmieniłaś Madison. Przez tego śmiecia się zmieniłaś na gorsze.
    W tym momęcie Austin zaczął płakac. Zostawiłam mamę samą i poszłam do niego. Musiałam go przewinąc. Oh... Gdyby Justin tu był. Gdyby mi pomógł.
                                                  *
JUSTIN 

   Musiałem wrócić do siebie. Do mojego domu. Wchodząc tam zastałem Stellę. W sumie nie przeszkadzała mi jej obecnośc. Wręcz przeciwnie. Może wrócimy do siebie? Kto to wie... Skierowałem się do swojego pokoju. Nadal były tam zdjęcia, moje i Madison... Nie. Zdjąłem je i już było okej. Nie chce na razie o niej myślec. Spakowałem się i poszedłem spać. Rano wstałem o 6;30. Musiałem się pośpieszyć, żeby się nie  spóźnić.
                                                       *
MADISON

    Przewijając go przypomniałam sobie o Jusie. Nie mogę o nim zapomnieć. Nie wiem co mam zrobić, aby przestać o nim myśleć. Położyłam małego spać. Zasnął z uśmiechem na twarzy. Był tak strasznie podobny do Justina... Zeszłam na dół do mamy.
- Już jestem. Austin zasnął.-powiedziałam
- Dobrze. Może ja już pójdę?
- Okej mamo. Trzymaj się.
- No. Papa.
   Odprowadziłam ją do drzwi i poszłam spac. Śnił mi się Justin. Nasza pierwsza randka... Pierwszy pocałunek... Było to idealne, ale teraz tak nie mogło być. Wszystko musiało się rozwalic... Rano wstałam z bólem głowy. Wzięłam tabletki ale to mi nie pomogło. Jus dziś miał trasę. Może powinnam pójść na jeden jego koncert? Mama na pewno zajmie się Austinem, bo ona tak bardzo go kocha. W tym czasie potrzebuje  dużo pomocy, na którą nie mogę liczyć od własnego narzeczonego...

NO I PROSZE 13 ROZDZIAŁ. ;d

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz