Powered By Blogger

sobota, 21 września 2013

ROZDZIAŁ 8


JUSTIN

    Wspaniała była kąpiel razem z nią. Troszkę wody się powylewało.
- Justin jest coś o czym Ci muszę powiedzieć.
- Tak kochanie?
- Bo ja jestem w ciąży.
- To wspaniale. Będę dobrym tatusiem.
- Na pewno.- od razu się uśmiechnęłam
- A który to miesiąc?- uśmiech z twarzy Jusa nie znikał
- Jeszcze tego nie wiem ale raczej który to tydzień.- poprawiłam go
- No dobrze, dobrze tydzień...
    Wyszliśmy z wanny i zaczęliśmy się wycierać. Ubrałem się Madison również. Nie miałem już siły ona równierz więc poszliśmy spac.
                                                           *

MADISON

    Z początku nie wiedziałam jak Justin zareaguję. Cieszę się z tego, że na mnie nie krzyczał i, że chciał zostac ojcem. Na pewno wszystko nam się ułoży i będziemy szczęśliwą rodziną. Następnie poszliśmy spac.

Następnego dnia ubrałam się a Justin jeszcze spał. Pojechałam na zakupy. Kupiłam kilka ciuchów. Przecież muszę mieć w czym chodzić a zwłaszcza teraz jesienią. Kupiłam jeszcze botki. Maszerowałam po parku aż nagle ktoś mnie obezwładnił...
                                                 *

JUSTIN

   Kiedy wstałem Madison już nie było... Ubrałem się i poszedłem na piwo. Gdy wyszedłem usłyszałem krzyk, który był podobny do mojej dziewczyny. Pobiegłem w stronę parku a tam jakiś koleś wziął na ręcę moją Madi.
- Zostaw ją skurwielu!!!
- No proszę. Bieber we własnej osobie przyszedł ratować swoją dziewczynę.
- Powiedziałem zostaw ją skurwielu!!!- ruszyłem wkurwiony na niego z
pięściami.
- Jeśli Ci na niej zależy to się nie zbliżaj, bo ją uduszę!!!
- Nie zrobisz tego!!!- no kurwa wyobraźcie sobie siebie w takiej sytuacji
- Jesteś tego pewien?- zacisnął swoje ręce na jej szyi
- Zrobię co tylko zechcesz... Tylko ją zostaw!- nie miałem innego wyjścia
- Okej... To ja ją zabieram a ty wypierdalaj.
- Nie!!! Walcz ze mną, jak facet z facetem chyba że ty nim nie jesteś...
- O kurwa!!! Dość tego!!! Jesteś sławny, masz piękną dziewczynę a ja kurwa
nic!!! Też mi się coś należy!!!
- Proszę oddaj mi moją dziewczynę to nic Ci się nie stanie!!!
- Nigdy!!!- strzelił we mnie pistoletem



KONTYNUACJĘ DODAM PÓŹNIEJ LUB JUTRO... A I PRZEPRASZAM
ŻE NIC NIE PISAŁAM ALE MAM DUŻO NAUKI...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz